Góry… tak właśnie, w Górach jest wszystko co kocham, ten slogan bardzo do mnie pasuje.
Tatry zimową porą wyglądają niesamowicie. Nie łatwo się po nich wędruje zapadając się w śniegu momentami po pas, albo ślizgając się po stromych oblodzonych stokach. Mam nadzieję, że poniższe zdjęcia pokażą Wam, że jednak warto czasem się wysilić.
Widok z Nosala (1206 m n.p.m.) w stronę Orlej Perci






Giewont (1894 m n.p.m.) o zachodzie słońca

















Oblodzona Chatka Puchatka (Hasiakowa Skała – 1231 m n.p.m. – w paśmie Połoniny Wetlińskiej)


Hasiakowa Skała – 1231 m n.p.m. – w paśmie Połoniny Wetlińskiej, a w tle najwyższy szczyt Bieszczadów – Tarnica 1346 m n.p.m.
Odrobina prywaty
Osadzki 1253 m n.p.m., a w oddali Smerek 1222 m n.p.m.
Tatry widziane z Połoniny Wetlińskiej (ok. 180 km)

Śniegowy grzybek – choinka
Oszronione Połoniny
Barwy jesieni
W drodze na Smerek
Będąc jeszcze na górze, już go słyszałem i myślałem o tym, żeby go spotkać… a tu niespodzianka 2 metry od szlaku
11 listopada można różnie czcić… ja wybrałem się w góry. Widoczność niesamowita…
…jedynie troszkę zimno,…
ale dla takich zachodów warto
A w oddali Tatry
Poranek przywitał szronem i mgłami…
które czasem ustępowały pięknym widokom













XVIII wieczna cerkiew pod wezwaniem Przeniesienia Relikwii Św. Mikołaja z Myr Licejskich do Bari w Olchowcu
Cerkiew w Polanach

Dawna cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem św Kosmy i Damiana (obecnie kościół katolicki pod wezwaniem świętego Maksymiliana Kolbego) w Krempnej
Dawna cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem św Kosmy i Damiana (obecnie kościół, filia parafii rzymsko-katolickiej w Krempnej) w Kotani








mały i duży
gotów do lotu




