…czyli kolejny raz z Krakowa.
Klimatyczny samochód, klimatyczny rower… – klimatyczny Kazimierz
Tak, tak, moja








…czyli kolejny raz z Krakowa.
Klimatyczny samochód, klimatyczny rower… – klimatyczny Kazimierz
Tak, tak, moja








Jednak ciut inaczej… Pogoda nas nie rozpieszczała, dlatego wędrówki odbywały się tylko w niższych partiach. W drugi dzień udało trafić się na „okienko pogodowe” i troszkę słonka doświetliło krajobrazy
Poniżej kilka zdjęć w czarno bieli. Jutro więcej i w kolorze, także zapraszam.






Kilka zdjęć z wypadu kółka fotograficznego do Jaślisk w Beskidzie Niskim. Była mega szarówa, dlatego skupiłem się na szczegółach, a nie na krajobrazach.








