Od dłuższego czasu utrzymuje się przepiękna mroźna zima. Pewnego wieczoru powstała myśl: muszę jechać na Połoninę, zobaczyć ośnieżoną Chatkę Puchatka. Zresztą tydzień bez wyjścia w góry lub chociaż na pagórki moich okolic, jest dla mnie tygodniem straconym. W Bieszczadach utrzymywała się inwersja (wyżej było cieplej niż w dolinach), dzięki czemu na szczycie panowała temp. zaledwie -5 i niesamowicie dobra widoczność. Wręcz doskonała, o czym możecie się przekonać oglądając poniższe zdjęcia. Zapraszam.
Oblodzona Chatka Puchatka (Hasiakowa Skała – 1231 m n.p.m. – w paśmie Połoniny Wetlińskiej)



Hasiakowa Skała – 1231 m n.p.m. – w paśmie Połoniny Wetlińskiej, a w tle najwyższy szczyt Bieszczadów – Tarnica 1346 m n.p.m.
Odrobina prywaty
Osadzki 1253 m n.p.m., a w oddali Smerek 1222 m n.p.m.
Tatry widziane z Połoniny Wetlińskiej (ok. 180 km)


Śniegowy grzybek – choinka
