Od dłuższego czasu utrzymuje się przepiękna mroźna zima. Pewnego wieczoru powstała myśl: muszę jechać na Połoninę, zobaczyć ośnieżoną Chatkę Puchatka. Zresztą tydzień bez wyjścia w góry lub chociaż na pagórki moich okolic, jest dla mnie tygodniem straconym. W Bieszczadach utrzymywała się inwersja (wyżej było cieplej niż w dolinach), dzięki czemu na szczycie panowała temp. zaledwie -5 i niesamowicie dobra widoczność. Wręcz doskonała, o czym możecie się przekonać oglądając poniższe zdjęcia. Zapraszam.
Oblodzona Chatka Puchatka (Hasiakowa Skała – 1231 m n.p.m. – w paśmie Połoniny Wetlińskiej)



Hasiakowa Skała – 1231 m n.p.m. – w paśmie Połoniny Wetlińskiej, a w tle najwyższy szczyt Bieszczadów – Tarnica 1346 m n.p.m.
Odrobina prywaty
Osadzki 1253 m n.p.m., a w oddali Smerek 1222 m n.p.m.
Tatry widziane z Połoniny Wetlińskiej (ok. 180 km)


Śniegowy grzybek – choinka

































Oszronione Połoniny
Barwy jesieni
W drodze na Smerek
Będąc jeszcze na górze, już go słyszałem i myślałem o tym, żeby go spotkać… a tu niespodzianka 2 metry od szlaku
11 listopada można różnie czcić… ja wybrałem się w góry. Widoczność niesamowita…
…jedynie troszkę zimno,…
ale dla takich zachodów warto
A w oddali Tatry
Poranek przywitał szronem i mgłami…
które czasem ustępowały pięknym widokom


































ORLIK PZL-130
SU-22
MIG-29
F-16
A-10 Thunderbolt II
PILATUS PC-7 Viper
EUROFIGHTER TYPHOON








Klimatyczny samochód, klimatyczny rower… – klimatyczny Kazimierz
Tak, tak, moja 






